czwartek, 11 sierpnia 2011

No trudno...

Niestety, nic dzisiaj się nie działo... Może jutro pojadę do Makro. (Raczej nie) Bananowiec nic nie urósł. Jutro moja ciocia z wujkiem zabierają siostrę i kuzynkę do mojego domu na weekend (wiem to dziwne, że ja też nie jadę, no ale już bym się nie zmieścił) , a druga kuzynka jedzie do koleżanki, więc zostanę tutaj (u babci) sam. Jutro wieczorem ta kuzynka która jedzie do koleżanki wróci (całe szczęście). Więc prognoza na jutro: NUDA!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz