czwartek, 25 sierpnia 2011

Przerwa.

Przez kilka dni nie wrzucałem nowych zdjęć, a było to spowodowane przez pogodę. Oto fotki które udało mi się zrobić. ;)



















Mój przepyszny deser zrobiony przez moją mamę. :)




















czwartek, 18 sierpnia 2011

środa, 17 sierpnia 2011

Nie możliwe staje się możliwe. xD

Więc, tak... Już myślałem, że zrobić dzisiaj jakieś nowe zdjęcia to misja nie do zrealizowania. xD Jedna się udało.
To się nazywa piękno dróg polskich xD.
Specjalnie dla Was. ;)

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

niedziela, 14 sierpnia 2011

Hmmm... Miałem nic nie wrzucać. xD

Kurde, nie wytrzymałem, był taki łady zachód słońca... Musiałem xD
Stwierdziłem, że jednak zacznę podpisywać moje zdjęcia. ;)

A jednak będą. ;)

Miałem dzisiaj nie wrzucać fotek. Ale kilka zrobiłem. Proszę bardzo. ;)




















































Chciałem zacząć podpisywać zdjęcia (jak widzicie w pierwszym) ale efekt był mało zadowalający więc w reszcie sobie odpuściłem. ;)

Plany na dziś...

Niestety będę musiał was przeprosić, bo chyba dzisiaj, żadnych nowych zdjęć nie zrobię... Musze się angielskiego pouczyć, no i w końcu do końca nauczyć się Sweet Child o'Mine. ;)

sobota, 13 sierpnia 2011

xD...

Dzisiaj oficjalnie zostałem (przez moje dwie koleżanki, które pozdrawiam ;)) nazwany leniwcem. xD

Troszeczkę od siebie. ;)

Poza tym, że zrobiłem (moim zdaniem) te świetne zdjęcia, które już wrzuciłem na bloga, nic specjalnego nie robiłem. :/ Uczę teraz się grać piosenki Guns'n'Roses Sweet child o'mine.

Z pola xD

Więc, udało mi się zrobić parę fotek. :) Może nie jest ich dużo, no ale zawsze coś. ;)



























No może coś z tego będzie...














No może coś z tych dzisiejszych zdjęć będzie. ;) Po obiedzie zasuwam cykać fotki. ;)

Ah, ta pogoda...

Miałem zamiar dzisiaj pójść w pola, zrobić naprawdę fajne zdjęcia... Jak wstałem co zobaczyłem? To:













Chyba nici z mojego planu...

piątek, 12 sierpnia 2011

On the evening

Gdzieś tak o 17 wyszedłem porobić zdjęcia. Nie zrobiłem ich dużo, bo miałem słabą baterie, no ale parę fotek mi wyszło. :) Naprawdę jestem zadowolony z tego aparatu. Porównując go do mojej lustrzanki Canona bardzo dobrze wypada. Jakościowo robi bardzo podobne zdjęcia jak Canon, a jest mały, mogę go wsadzić do kieszeni, a nie latać z takim bydlakiem. :) Dobra nie przedłużając oto ta fotka. ;)

Fotki :)

A więc, zrobiłem fotkę mojej pierwszej poziomki i bananowca. Oto one :





















Bananowiec













Poziomka ;)

Aparacik... :)

Plany uległy całkowitej zmianie... :) Pojechałem do Makro (przed chwilą z niego wróciłem), kupiłem sobie aparat (Taki o: http://www.sony.pl/product/dsc-h-series/dsch70b.cee8 ). Jest inny niż pisałem, ale cena była atrakcyjna, no i ten jest lepszy (przynajmniej tak mi się wydaje). Więc cały jestem Happy. :) Zrobiłem już photki  bananowca, i pierwszej poziomki. :) Po obiedzie je wrzucę, no i może coś jeszcze. ;)

czwartek, 11 sierpnia 2011

No trudno...

Niestety, nic dzisiaj się nie działo... Może jutro pojadę do Makro. (Raczej nie) Bananowiec nic nie urósł. Jutro moja ciocia z wujkiem zabierają siostrę i kuzynkę do mojego domu na weekend (wiem to dziwne, że ja też nie jadę, no ale już bym się nie zmieścił) , a druga kuzynka jedzie do koleżanki, więc zostanę tutaj (u babci) sam. Jutro wieczorem ta kuzynka która jedzie do koleżanki wróci (całe szczęście). Więc prognoza na jutro: NUDA!

!@#$

Ja chce przedłużenia wakacji! Mamy bardzo ładną jesień tego lata... Nie wychodzę dzisiaj na dwór... Ale mam dobrą wiadomość. :) Kupuje sobie aparat cyfrowy. :) O ten : http://www.euro.com.pl/kompakty/sony-cyber-shot-dsc-wx7-czarny.bhtml :).

środa, 10 sierpnia 2011

Powtórka z rozrywki...

Ten dzień wyglądał dokładnie jak wczorajszy... Tylko, że dzisiaj dużo krócej byłem na dworze, bo było jeszcze zimniej niż wczoraj... Zaraz ie się uczyć angielskiego. Ten mój bananowiec normalnie chyba jedzie na jakiś odżywkach... Już w sumie ma 74cm  :). Tak myślę, żeby za tydzień kupić jakiś aparat, to będę wrzucał zdjęcia. ;)
No to chyba tyle na dzisiaj. ;)

Śniadanie...

Tak się wciągnąłem w minecrafta, że nie zjadłem śniadania. xD Znowu jest beznadziejna pogoda... No trudno, trzeba będzie te wakacje przeboleć...

...

Pogoda jeszcze gorsza niż wczoraj... Widzę, że nie dawno musiało padać. Podobno jest zimno, osobiście nie byłem na dworze, bo dopiero co wstałem. xD Ok, zaraz idę zjeść śniadanie. ;)

wtorek, 9 sierpnia 2011

Mniam. :)

Mmmm... Babciny hamburger to jest to... Po prostu rewelka.

Zimno było, ale dało się pograć w piłkę. :) Moja szesnastoletnia kuzynka zabrała moja siostrę i jej siostrę na plac zabaw. Poszedłem do nich. Nie wiem jak dokładnie się nazywa coś takiego, że się tam siada i kręci się w kółko, ale tak się na tym ze starszą kuzynką rozkręciliśmy, że potem chciało się nam wymiotować. xD Jak zobaczyłem, że takie dwie dziewczyny przyglądają mi się, poszedłem w stronę domu. Jedna z daleka nawet fajna była. :) Śledziły mnie, aż doszedłem do furtki. Potem się cofnęły. To nawet fajne uczucie, jak wiesz, że ktoś (szczególnie obcy) się tobą interesuje, no chyba, że to chłopak, albo jakiś dorosły facet, to raczej trzeba uciekać. xD
Przed chwilą zmierzyłem bananowaca... 5cm... 5 centymetrów urósł od wczoraj. Szalony... xD

xD

Pogoda, jak pogoda. Zakładam bluzę i idę grać w piłkę. xD

Jesień w lecie...

Chciałem sobie dzisiaj pograć w piłkę... Ale pogoda zabroniła. Taka pogoda mnie wnerwia... Cały czas chmury i wiatr. Makabracja...

Masakra...

Ja to mam przesrane wakacje... Musze się uczyć angola... Nie to, że nie zdałem czy coś (xD), bo miałem na świadectwie 6 z angielskiego, ale mam bardzo "wymagające" zajęcia pozalekcyjne... :(

Pobudka...

Przed chwilą wstałem... Zazwyczaj w wakacje wstaje ok. dziesiątej... xD Robię się strasznie głodny, chyba zaraz pójdę coś zjeść. :)

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

FRUGO...

O tak... niema to jak czarne frugo, co prawda pierwszy raz w życiu pije frugo, ale bardzo mi smakuje. :)
Dobranoc, i do jutra. ;)

Trochę (naprawdę trochę) o roślinkach. ;)

Zmierzyłem przed chwilą bananowca... Od początku wakacji urósł do 64 cm. :) Jupi! ^^. Jestem u babci, wiec nie wiem jak z helikonią... Nic ciekawego się nie działo. Niestety. Może jutro zrobię coś bardziej szalonego. :)
Cały dzień grałem z moją siostrą i kuzynką w minecrafta. :/ Siostrę tak ta gra wciągnęła, że płakała, jak wyłączyłem serwer... xD. Ok, lecę wcinać miód. :)

Uhu... :)

Wstałem (o 9) i co widzę. SŁOŃCE Trochę chmur jest, ale ujdzie. :)